"Rudebox" -nowy album...

Komentuj nagrania Robbiego Williamsa.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Sylver_Star
Max Robviously Robsessed
Max Robviously Robsessed
Posty: 1880
Rejestracja: 16:38, śr, 31.sie 2005
Lokalizacja: Cz-wa
Kontaktowanie:

Postautor: Sylver_Star » 21:42, pt, 17.lis 2006

fajnie :D kurde czemu u nas na Hali Polonia na meczach AZSu nie chca puszczac Robka :(
Obrazek

Obrazek

Mav

Postautor: Mav » 23:08, pt, 24.lis 2006

"Now I'm managed by a prick and I'm 16 and chubby. Told me to loose 20 pounds and your not Rob your Robbie and if I see you with a girl than you're gonna be sorry and if you don't sign this contract, get your bags from the lobby. He's such an evil man, I used to fantasize of taking a stanley knife and go and play with his eyes. I pray to the Lord he won't have any children, he didn't spot Elvis leaving the building."

Kto zgadnie co to? :twisted:

Awatar użytkownika
Geffarda
Robviously Robsessed
Robviously Robsessed
Posty: 979
Rejestracja: 14:22, sob, 04.lut 2006
Lokalizacja: Whitestok
Kontaktowanie:

Postautor: Geffarda » 11:30, sob, 25.lis 2006

Brakujący element w The 90' ????????????????????
Obrazek

Awatar użytkownika
Mrs.Laydee
Robviously Robsessed
Robviously Robsessed
Posty: 689
Rejestracja: 09:54, śr, 27.kwie 2005
Lokalizacja: zielona góra
Kontaktowanie:

Postautor: Mrs.Laydee » 11:47, sob, 25.lis 2006

hmm nie wiedziałam, gdzie to wsadzić...
przez ostatnie ~2 tygodnie słyszałam King of the Bongo dziesiątki razy, a to wszystko przez radio NRJ, które puszcza tę piosenkę mniej więcej co godzinę! po prostu szał, to się wszystkim tutaj podoba...
ale przynajmniej polubiłam ten cover, już nawet mi akcent tej dziewczyny nie przeszkadza :)
*no, przesadzili teraz
świat się kończy, czas umierać.

Mav

Postautor: Mav » 13:07, sob, 25.lis 2006

Taaak, brakujące ogniwo... piąty element...
Thanks to robstuff.de

ajka74

Postautor: ajka74 » 13:22, sob, 25.lis 2006

świetny kawałek ; szkoda że to wycięli, najfajniejszy jest fragment z oczami :lol: :lol: :lol: i Elvisem
ah szkoda :(
dzięki Mav :*

Awatar użytkownika
Agnieszka
Robviously Robsessed
Robviously Robsessed
Posty: 1144
Rejestracja: 18:47, pn, 31.lip 2006
Lokalizacja: Krosno
Kontaktowanie:

Postautor: Agnieszka » 14:17, sob, 25.lis 2006

Kurcze, ale fajny fragment, szkoda, że go nie ma :roll:
Obrazek

Something beautiful will come your way:)

Awatar użytkownika
Sylver_Star
Max Robviously Robsessed
Max Robviously Robsessed
Posty: 1880
Rejestracja: 16:38, śr, 31.sie 2005
Lokalizacja: Cz-wa
Kontaktowanie:

Postautor: Sylver_Star » 22:59, pn, 05.lut 2007

http://www.youtube.com/watch?v=XKVJoqUTuto

to sa fragmenty o Nigelu ktore zostaly usuniete z plyty. Mav moze moglabys napisac dokladnie co on tam spiewa, bo nie wszystko rozumiem? z gory dzieki :D
Obrazek



Obrazek

JoannaD_arc

Postautor: JoannaD_arc » 23:03, pn, 05.lut 2007

"Now I'm managed by a prick and I'm 16 and chubby. Told me to loose 20 pounds and your not Rob your Robbie and if I see you with a girl than you're gonna be sorry and if you don't sign this contract, get your bags from the lobby. He's such an evil man, I used to fantasize of taking a stanley knife and go and play with his eyes. I pray to the Lord he won't have any children, he didn't spot Elvis leaving the building."

"Teraz jestem zarządzany przez ku**sa i jestem 16 letnim grubaskiem. Powiedział, żebym stracił 20 funtow i nie jesteś Rob, jesteś Robbie i jeśli zobaczę się z dziewczyną to pożałujesz i jeśli nie popiszesz tego kontraktu to zabieraj swoje bagaże z hallu. On jest zły do szpiku kości. Fantazjowałem, że biorę nóż i bawię się jego oczami. Modlę się do Pana, by nie miał dzieci. Nie dostrzegł Elvisa opuszczającego budynek.

Gość

Postautor: Gość » 09:29, wt, 06.lut 2007

Świetne :D szkoda że tego nie ma na płytce :D

Awatar użytkownika
Agnieszka
Robviously Robsessed
Robviously Robsessed
Posty: 1144
Rejestracja: 18:47, pn, 31.lip 2006
Lokalizacja: Krosno
Kontaktowanie:

Postautor: Agnieszka » 11:15, wt, 06.lut 2007

Wow jestem w szoku po przeczytaniu tego tekstu :shock: jest świetny :lol2: to się nazywa szczerość aż do bólu, teraz po zapoznaniu się temu fragmentowi tekstu jeszcze bardziej żałuje, że nie ma go na płycie....strasznie szkoda :(
Obrazek



Something beautiful will come your way:)

Mav

Postautor: Mav » 18:46, wt, 06.lut 2007

Gadaliśmy o tym z dwa miesiące temu, tekst jest w "muzyce" :lol2:
Nie tylko tekst ale i zachwyty nad jego geniuszem, to drugie ważniejsze w dobie nagłych napadów na "Rudebox" zaledwie kilka miesięcy po tym jak wszyscy byli zachwyceni. A teraz cóż można przeczytać: "'Rudebox' nie był taki zły, przecież nie taka porażka, kilku piosenek da się słuchać..." A ja tak czytam i mnie szlag trafia na ten koniunkturalizm... Jak zachwyt nad czymś może przejść w pełną wątpliwości aprobatę tylko dlatego, że były jakieś recenzje i się nie sprzedało... Jak takie odkrycie i nowatorskie brzmienie, kiedyś zauważane, nagle stało się zdaniem "'Rudebox' może być"??? Ja nie ogarniam, nie pojmuję, a jeśli ktoś nie wie o co mi chodzi to niech poczyta sobie wszystkie wpisy od października...

Awatar użytkownika
Kate
Robviously Robsessed
Robviously Robsessed
Posty: 619
Rejestracja: 16:55, pt, 19.lis 2004
Lokalizacja: somewhere beyond the sea...

Postautor: Kate » 22:39, wt, 06.lut 2007

Podejrzewam, że niektórzy od samego początku nie byli zachwyceni Rudebox'em, ale po prostu o tym nie pisali. Teraz postanowili przerwać milczenie i wyjawić całą prawdę :lol: Oczywiście nie mówie o wszystkich, ale ja na przykład nie wiedziałam co Robowi strzeliło do głowy, kiedy przesłuchałam płytę po raz pierwszy. Od niedawna, powoli zaczynam ją akceptować. U mnie widocznie było na odwrót w porównaniu do innych. :P Najpierw :evil: a potem może być :roll:

Mav masz u mnie plusa za szczerość. Ktos tu musi robic porządek ;) :P
podpis był za wysoki i został usuniety.

Mav

Postautor: Mav » 18:00, śr, 07.lut 2007

Na szczęście nie jestem sama...

Post był pisany "na złosci" i dopiero jakiś czas później pomyślałam, że może się tak złożyło, że teraz pisza osoby które od poczatku nie przepadały za albumem, a nagle zamilkły te, którym się podobał... Ale nie... nie tylko.

Dla mnie album pozostanie czymś genialnym, bo takim mi się objawił zanim ktokolwiek wyprodukował jakąś recenzję, zanim były jakiekolwiek dane o sprzedaży, zanim napisano o nim tony bzdur... A, przypomniało mi się co jeszcze mnie denerwuje... to pisanie, że ten album mi się podoba, bo Rob go tak bardzo lubi i napisał go dla siebie bla bla bla... co to ma za znaczenie???!!! Przecież chodzi o jakośc muzyki...

Dobra, bo znowu zaczynam się zapalać. Poza tym jakiś to dziwny temat na taką dyskusję...


juz nie dziwy- przenioslam dyskusje ,wiec lecimy dalej Wink -Alida

O, przenieśliśmy się, bosko 8)

Awatar użytkownika
Sylver_Star
Max Robviously Robsessed
Max Robviously Robsessed
Posty: 1880
Rejestracja: 16:38, śr, 31.sie 2005
Lokalizacja: Cz-wa
Kontaktowanie:

Postautor: Sylver_Star » 18:47, śr, 07.lut 2007

cóż, ja najpierw bylam załamana, pozniej mnie zachwycila, a teraz z perspektywy czasu moge powiedziec ze jest dobra, ale nie tak dobra jak chocby IC. wiec pewnie masz racje Mav że nam sie zmienia i uwierz mi, nigdy niekieruje sie jakimis glupimi recenzjami bo to w koncu sa subiektywne opinie jakis osob. i tym bardziej bym nie powiedziala ze lubie ktoras plyte bo Rob ja dla siebie napisał :roll: :lol:
Obrazek



Obrazek

Madritista
Zaawansowana Robsesja
Zaawansowana Robsesja
Posty: 197
Rejestracja: 17:51, ndz, 28.maja 2006
Lokalizacja: Stara Miłosna

Postautor: Madritista » 12:27, czw, 08.lut 2007

Mav pisze:Dla mnie album pozostanie czymś genialnym, bo takim mi się objawił zanim ktokolwiek wyprodukował jakąś recenzję, zanim były jakiekolwiek dane o sprzedaży, zanim napisano o nim tony bzdur...


Ja także uważam, że album jest niesamowity. Może błędem było umieszczanie na nim aż tak wielu utworów, bo z 5 piosenek można było sobie darować ale cała reszta jest naprawdę niewiarygodna.

Inny problem tej płyty to marketing. Jak można było na premierowy singiel nakręcić tak mierny teledysk? Można było poczekać z premierą na koniec grudnia nakręcić jakieś naprawdę fajne video, a nie takie niewiadomo co. Nietstety nie można dobrze sprzedać muzyki jak się jej ładnie nie opakuje. I nie ma znaczenia jakiek jakości to muzyka.

Pozatym faktycznie sprzedaz tej płyty i jej odbiór u fanów zepsuły recenzje. A można było wypuścić kilka "zamówionych" artykułów w brytyjskiej prasie. Już byłoby inaczej. No ale to już są błędy, których się nie naprawi.

Byłbym za tym, żeby Robbie nie podpisywał nowego kontraktu z EMI bo ta wytwórnia wykorzystuje jedynie cząstkę potencjału jakim on dysponuje. Więcej by osiągnął i sam byłby wiekszy jakby miał chociażby takie zaplecze jak Justin Timberlake, bo co by o nim nie mówić sprzedać to on się umie.

Myslę, że Robbie wchodzi ze swoją karierą na szeroki wiraż. Jest na szcycie, a jednocześnie sam chyba czuje, że nie tak do końca to miało wyglądać. Ciekawe jestem jak sobie poradzi, bo że poradzi to jestem pewien.

Awatar użytkownika
Alida
Super Max Robviously Robsessed
Super Max Robviously Robsessed
Posty: 3434
Rejestracja: 22:26, pn, 22.lis 2004
Lokalizacja: Niemcy
Kontaktowanie:

Postautor: Alida » 12:56, czw, 08.lut 2007

Madritista pisze:A można było wypuścić kilka "zamówionych" artykułów w brytyjskiej prasie. Już byłoby inaczej. No ale to już są błędy, których się nie naprawi.


hmm ja napewno przy kupowaniu plyt nie kieruje sie ani recenzjami zarowno tymi negatywnymi jak rowniez nic by to nie zmienilo gdyby ktos falszywa wydal jak to okreliles "zamowiona" ale cacy w samych pochlebstwach odnosnie jej, kieruje sie tylko moimi odczuciami wzgledem plyty i nikt mi nie dyktuje co jest dobre i nalezy kupic, a co jest bee i nie kupowac ;) mysle ze tak samo postepuje wiele innych osob,a wiadomo ze marketing rządzi sie swoimi prawami i im lepiej pisac zawsze to so sie lepiej sprzeda- czyli ,plotki ,klamstwa , krytyka i wiele innych
Obrazek
''If God closes the door...he opens the window'';)

Mav

Postautor: Mav » 14:49, czw, 08.lut 2007

Madrisita, ale tu się problem zapętla. Rob zaczął galopować z albumami, dlatego nie poczekał na koniec trasy żeby mieć czas na nakręcenie dobrego teledysku i dlatego nie poczekał do grudnia z premierą "Rudebox". A zaczął tak pędzić z albumami, bo im szybciej wyda ich 7, tym szybciej kontrakt będzie dopełniony i będzie mógł się od EMI uwolnić, i temu, co nie jest do końca tak, jak powinno być, nadać właściwy tor.

Zatem pędzi, bo chce mieć spokój z wytwórnią, a na tym pędzie traci widownia, bo przecieka jej przez palce świetna muzyka, tylko dlatego, że nie było czasu na świetny teledysk do pierwszego singla. A nie było czasu, bo trwała trasa... i tak dalej.

I ja nie widzę człowieka, zjawiska, czy celu, które mogłyby teraz Roba wstrzymywać w drodze do jak najszybszego wywiązania się z konraktu. Na sprzedaży mu już nie zależy od dawna, a wartość swojej muzyki zna sam i wie co decyduje o złych recenzjach. Więc trudno mi znaleźć w ostatnich doniesieniach prasowych bardziej bezsensowne niż to, że Rob nagrywa nowy swing, bo mu się album nie sprzedał. Jedno zdanie - trzy bzdury.

Też jestem ciekawa jak sobie poradzi i zastanawiam się, czy faktycznie Rob rozważa drogę wolnego strzelca. Oby, oby, oby 8)

ajka74

Postautor: ajka74 » 15:57, czw, 08.lut 2007

Mav pisze:A zaczął tak pędzić z albumami, bo im szybciej wyda ich 7, tym szybciej kontrakt będzie dopełniony i będzie mógł się od EMI uwolnić, i temu, co nie jest do końca tak, jak powinno być, nadać właściwy tor.


kurcze a ja na to wcześniej nie wpadłam, skąd taka szybkość, ale teraz widzę w tym wszystkim jakiś sens :wink:

Madritista
Zaawansowana Robsesja
Zaawansowana Robsesja
Posty: 197
Rejestracja: 17:51, ndz, 28.maja 2006
Lokalizacja: Stara Miłosna

Postautor: Madritista » 21:34, czw, 08.lut 2007

Alida pisze:ja napewno przy kupowaniu plyt nie kieruje sie ani recenzjami zarowno tymi negatywnymi jak rowniez nic by to nie zmienilo gdyby ktos falszywa wydal jak to okreliles "zamowiona" ale cacy w samych pochlebstwach odnosnie jej, kieruje sie tylko moimi odczuciami wzgledem plyty i nikt mi nie dyktuje co jest dobre i nalezy kupic, a co jest bee i nie kupowac


Bardzo dobrze, że tak postępujesz. Jednak nie wszyscy tak robią. Wiele osób kieruje się recenzjami, opiniami itp. Zresztą takie negatywne recenzje mają także wpływ na air play danej piosenki, a co za tym idzie jej popularność, miejsce na listach, sprzedaz albumu itd.

A to, że Rob chce wypełnić szybko kontrakt to fatalna sprawa jest. Traci na tym jego muzyka, opinnie fanów sprzedaż płyt i wszystko co związane ze statusem wielkiej gwiazdy.

Warto też pamiętać, że to Rob sam soba podpisuje się pod niedopracowanym teledyskiem, słabą promocją i pędzeniem zęby wypełnić kontrakt. Nie jest to w moim odczucio profesjonalne podejście. Można to wszystko robić szybko ale powinno to być dopracowane.

Zreszta wydawanie rok rocznie płyt też nie jest najlepszym wyjściem. Rynek jest zmienny. Trzeba mu dać trochę odpocząć. Michael Jackson wydawał płyty raz na 4 lata ale jak już je wypuszczał to z wielką pompą i marketingowym rozmachem.

Oczywiście są to rozważania z pominięciem walorów artystycznych. Muzyka Roberta jest wyjątkowa i naprawde ciekawa. Szkoda by było żeby przez słaby marketing i nietrafione decyzje usłyszało i poznało ją mniej ludzi niż to możliwe. A tak właśnie się dzieje. Nalezy te wszystkie rzeczy wypośrodkować. Promocja Intensive care był zrobiona doskonale. Album dojrzewał, odpalili go koncertem live na pół świata, materiał na płycie przemyślany, kolejność utworów świetna; płyta spójna w brzmieniu.
Z Rudebox'em było zupełnie inaczej.

Mam nadzieje, że się Robek po drodze nie zatraci i nie zmarnuje tego kapitału, który sobie zbudował przez te 10 lat kariery. Oczywiście ja kupie każdy jego krążek i będę się cieszył jak dziecko z każdego utworu ale nie do końca o to w tym wszystkim chodzi.

A poza tym Rudebox to genialny album, a wersja Special Edition to najpiękniej wydany album jaki posiadam :D .


Wróć do „Muzyka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron