"I just wanna feel..."

Prasa oraz kalendarze, książki, pocztówki, specjalne wydania itp.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Sylver_Star
Max Robviously Robsessed
Max Robviously Robsessed
Posty: 1880
Rejestracja: 16:38, śr, 31.sie 2005
Lokalizacja: Cz-wa
Kontaktowanie:

"I just wanna feel..."

Postautor: Sylver_Star » 16:37, wt, 21.mar 2006

oto artykuł ze szkolenej gazetki Moniki, fajny - więc pomyślałam że go przepiszę ;)

"I just wanna feel..." - retransmisja koncertu Robbie'go Williamsa w Berlinie, TVP 2

Kiedyś(dawno temu, w zamierzchłych czasach słodkiego beztroskiego życia, kiedy się jeszcze uczęszczało do szkoły podstawowej) myślałam, że Robin i Robbie Williams to jedna i ta sama osoba. W końcu jednak ktoś uświadomił mnie, że pierwszy to aktor, a drugi - piosenkarz. Potem się człowiek "dorobił" kablówki i zyskał kanały muzyczne. I tak jak z obrzydzeniem przełączało się na inny kanał, kiedy puszczano teledyski Brtiney Spears, potem (jakiś czas później, kiedy się było bardziej rozwiniętym tworem) Ich Troje, Mandaryny i zespołu o dziewiczej nazwie i raczej mało pruderyjnej wokalistce, tak Robbie Williams wciąż na przestrzeni lat zasługiwał na to, by wysłuchać piosenki do końca. Nie mam ani jednej płyty Robbie'go, ale mniej więcej, jak chyba każdy, znam jego piosenki. Ucieszyłam się, kiedy TVP2 zrobiła wreszcie dobry uczynek względem telewidzów i o przyzwoitej porze(co można uznać za bliskie cudu), bo o 19:00, nadała nagranie koncertu piosenkarza w Berlinie, chlubiąc się tym tego dnia od rana:"nadajemy koncert jako jedna z nielicznych stacji telewizyjnych!".

Może nie wszyscy mieli okazję obejrzeć retransmisję, zatem dołączę się do grona dobroczyńców i Wam go
streszczę.

Pierwszym zaskoczeniem było to, że Robbie wyłonił się wprost... spod ziemi. Scena była ogromniasta, ale w końcu gdzieś musiała się zmieścić orkiestra Davida Campbella i chórek (jakieś, na oko, 60 osób), posiadała dobudowany "wybieg" dla lwa scenicznego. Myślę, że swobodnie można ochrzcić tym mianem Robbie'go- ludzie zgromadzeni pod sceną niewątpliwie nie żałowali grubej kasy wydanej na bilety - król popu (sam powiedział w trakcie koncertu:"poczułem się odrobinę jak Michael Jackson (...) Chyba ostatnio zwolniło się miejsce króla popu?") nie zawiódł, nie śpiewał z playbacku ani nie ograniczał się w robieniu
charakterystycznych min w rodzaju szelmowskiego uśmieszku z reklamy Radia Zet (nadal będę uparcie twierdzić, że lepszą była wersja z "Miau!").

Charyzmatyczny piosenkarz potrafi zawładnąć publiką - na jego gest wszyscy, którzy posiadali zapalniczki, wyciągnęli je i poczęli nimi machać w takt muzyki. Williams nie musiał prosić o śpiewanie, kiedy sam przerywał i wyciągał mikrofon w stronę publiczności - każdy, jak tylko mógł, wydzierał się na całe gardło, zapominając o bożym świecie. W pewnej chwili dumny z widowni Robbie siadł sobie na schodach prowadzących do orkiestry i patrzył na ten ogrom ludzi pod sceną pełny podziwu i nieco...zaskoczony, jak gdyby po raz pierwszy występował przed tak wielką publiką (trzeba przyznać, hala koncertowa w Berlinie - jakkolwiek ją nazywają - jest monumentalna).
Koncert trwał niespełna godzinę, jednak, widać to było po Robbie'm, nawet tak krótki występ jest wyczerpujący, kiedy daje się z siebie wszystko.

Tupiąc jak członkowie Franz Ferdinand, piosenkarz zaczął utwór "Rock DJ", a potem biegał po scenie jak szalony, a to z grzechotkami, a to po prostu śpiewając i pokrzykując do publiczności. Następnie zapalił papieroska, zapowiedział ostatnią piosenkę i wybrał jedną osobę z tłumu, dla której nagra "archaicznym magnetofonem" ostatnią piosenkę - "Make Me Pure".

Tak... Lubię niespodzianki. Szczególnie tak miłe, jak ta. Dzięki kanałowi drugiemu telewiznji polskiej (w końcu obywatele opłacają abonament, więc coś im się należy, nieprawdaż?) mogliśmy poczuć, jakbyśmy byli osobiście w hali koncertowej w Berlinie ściśnięci pomiędzy spoconymi braćmi i siostrami w różnym wieku i różnej rasy.
Normalnie Woodstock.
____________________________________________________________

To tyle, mam nadzieję, że się podoba :D
Obrazek

Obrazek

Ola =]
Uzależniony od forum
Uzależniony od forum
Posty: 303
Rejestracja: 20:53, sob, 09.lip 2005
Lokalizacja: Mielno
Kontaktowanie:

Postautor: Ola =] » 17:27, wt, 21.mar 2006

Bardzo ciekawy artykuł :):)
Właśnie, tez niby jestem w redakcji naszej szkolnej gazetki, więc moze walnę cos o Robku :)?

Awatar użytkownika
Joaśka
Lekka Robsesja
Lekka Robsesja
Posty: 100
Rejestracja: 18:54, pn, 12.wrz 2005
Lokalizacja: Chorzów

Postautor: Joaśka » 18:47, wt, 21.mar 2006

Rany,przed chwilą go oglądałam,to zanczy chciałam sobie coś nagrać na tej kasecie i mi się włączyło,a moja mama widząc to powiedziała żebym puściła, to kiedy śpiewają wszyscy tylko nie on. Czyli "Angels" i dlatego jestem na świeżo :wink: A notka b.fajna :!:

Awatar użytkownika
Geffarda
Robviously Robsessed
Robviously Robsessed
Posty: 979
Rejestracja: 14:22, sob, 04.lut 2006
Lokalizacja: Whitestok
Kontaktowanie:

Postautor: Geffarda » 19:25, wt, 21.mar 2006

Brawoooo profesjonalny artykuł .Qrcze jakąś godzine temu chcialam zrezygnować z koła dziennikarskiego w mojej szkole ale teraz (ludzie przywracacie mi wiare) to nie ma co też cos napisze o Robku .Tylko ze nikt mi nie pozwoli o nim napisać :cry: Ale bede walczyć :!: :!: :!:
Obrazek

Awatar użytkownika
Kay
Robviously Robsessed
Robviously Robsessed
Posty: 1077
Rejestracja: 10:27, pn, 05.gru 2005
Lokalizacja: Szczecin
Kontaktowanie:

Postautor: Kay » 09:13, śr, 22.mar 2006

bardzo fajny naprawde swietna robota :wink:
It doesn't matter what people say
And it doesn't matter how long it takes
Believe in yourself and you'll find
And it only matters how true you are
Be true to yourself and follow your heart.

sheya

Postautor: sheya » 20:42, śr, 22.mar 2006

Qrcze, Monia odwaliła kawał dobrej roboty i tak profesjonalnej, że jakbyś Madziu nie napisała, że Monia to napisała, to myślałabym, że to jest artykuł z jakiegoś czasopisma. Oczywiście nie z jakiegoś brukowca, tylko z ceniącej się gazety. BRAWO :klaszcze: Jestem pod ogromnym wrażeniem. A opis koncetu jest niesamowity. Myslę, że ktoś kto nie oglądał koncertu z Berlina ma go przed oczami po przeczytaniu tego artykułu Monique. Rewelacja :ok:

Awatar użytkownika
Kaska
Robviously Robsessed
Robviously Robsessed
Posty: 895
Rejestracja: 03:32, śr, 04.sty 2006
Lokalizacja: Gliwice

Postautor: Kaska » 20:45, śr, 22.mar 2006

Przeczytałam z przyjemnością :) Gratulacje, świetna robota :)
Oh Lord! Make me pure... but not yet :)
Cass

Obrazek

Awatar użytkownika
ksiolka
Robviously Robsessed
Robviously Robsessed
Posty: 1492
Rejestracja: 15:00, czw, 05.sty 2006
Lokalizacja: z Krakowa:)
Kontaktowanie:

Postautor: ksiolka » 21:49, śr, 22.mar 2006

sheya pisze:Qrcze, Monia odwaliła kawał dobrej roboty i tak profesjonalnej, że jakbyś Madziu nie napisała, że Monia to napisała, to myślałabym, że to jest artykuł z jakiegoś czasopisma. Oczywiście nie z jakiegoś brukowca, tylko z ceniącej się gazety.


No dokładnie :) jestem pod wrazeniem :D Z drugiej strony w mojej szkole gazetki nie sa takie fajne :( no ale coz :wink:
www.pajacyk.pl www.polskieserce.pl

My StYlE
is di bom
digi bom di
deng di deng
digi digi

Awatar użytkownika
...Aguśka...
Max Robviously Robsessed
Max Robviously Robsessed
Posty: 1950
Rejestracja: 15:54, ndz, 20.lis 2005
Lokalizacja: Będzin

Postautor: ...Aguśka... » 22:19, śr, 22.mar 2006

Podoba mi sie ten artykuł oczywiście wiadomo ze nie moge być bardzo obiektywna bo skoro jest tam napisane w samych suprelatywach o Robku to nic z tego.Ale badzo mi sie podoba i chialabym cos takiego przeczytac np. w Dzienniku Zachodnim
Obrazek

Awatar użytkownika
Sylver_Star
Max Robviously Robsessed
Max Robviously Robsessed
Posty: 1880
Rejestracja: 16:38, śr, 31.sie 2005
Lokalizacja: Cz-wa
Kontaktowanie:

Postautor: Sylver_Star » 17:26, czw, 23.mar 2006

sheya pisze:Qrcze, Monia odwaliła kawał dobrej roboty i tak profesjonalnej, że jakbyś Madziu nie napisała, że Monia to napisała, to myślałabym, że to jest artykuł z jakiegoś czasopisma. Oczywiście nie z jakiegoś brukowca, tylko z ceniącej się gazety. BRAWO :klaszcze: Jestem pod ogromnym wrażeniem. A opis koncetu jest niesamowity. Myslę, że ktoś kto nie oglądał koncertu z Berlina ma go przed oczami po przeczytaniu tego artykułu Monique. Rewelacja :ok:

hehehe ale zonk :lol: chyba źle napisałam, bo tego artykułu nie pisała Monika ;) chodziło mi o to, że artykuł ten jest z gazetki z Moniki SZKOŁY, nie Moniki artykuł ;) hehe :P :wink:
Obrazek



Obrazek

sheya

Postautor: sheya » 18:53, czw, 23.mar 2006

Aha :oops: źle zroumiałam, bo "oto artykuł ze szkolenej gazetki Moniki" wydało mi się, że Monia redaguje gazetkę szkolną i pisze dla niej. Jej, ale mi głupio teraz :oops: :oops: No, ale zdania nie zmieniam o całym artykule. :wink:

Awatar użytkownika
ksiolka
Robviously Robsessed
Robviously Robsessed
Posty: 1492
Rejestracja: 15:00, czw, 05.sty 2006
Lokalizacja: z Krakowa:)
Kontaktowanie:

Postautor: ksiolka » 18:53, czw, 23.mar 2006

wops :roll: ale artykol i tak coolerski :D
www.pajacyk.pl www.polskieserce.pl



My StYlE

is di bom

digi bom di

deng di deng

digi digi


Wróć do „Prasa, książki i inne publikacje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron