palladium koncert promocja" Swings both ways"

Dyskusje o koncertach Robbiego.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
...Aguśka...
Max Robviously Robsessed
Max Robviously Robsessed
Posty: 1950
Rejestracja: 15:54, ndz, 20.lis 2005
Lokalizacja: Będzin

Postautor: ...Aguśka... » 15:44, pt, 20.gru 2013

Zamówiłam Palladium na Blue Rayu myślę że warto.

Ostatnia sztuka na Allegro. Na ta chwile na amazonie nawet nie widziałam.
Obrazek

Jupus5

Postautor: Jupus5 » 14:59, pn, 30.gru 2013

Tak się ciesze z tego koncertu. Z tego jak został pięknie wydany. Tak mi się podoba. Wgniatająco świetnie. Nie wierzę, że Rob przeszedł aż taką rekonwalescencje głosową, a w tym nagraniu z BBC widziałem tak niewiele z tego wspaniałego koncertu. Podoba mi się zmienność nastrojów, coś w czym Rob zawsze był i jest świetny. Bywa sentymentalnie, bywa z pazurem, z humorem, poważnie, romantycznie. Wszystko czego mi trzeba od takiego występu. Jak dobrze, że zamówiłem dla siebie i Aguśki te egzemplarze. :P Ostatecznie ten koncert jest moim jeszcze bardziej ulubionym niż ten w RAH. Moja dewiza w te święta brzmiała: "Ostatnio ciągle się zapalam, bo od Świąt Palladium sobie odpalam." ;) I jestem szczęśliwy, ale może dość już tego paplania bo mógłbym tak całą stronę, może po prostu uzupełnię swoją, jakże niekompletną recenzję. ;)
Flowers of the earth Nie wiem czy tak brzmi oryginalny tytuł, ale co tam. Najważniejsze, że duet z dziećmi nabrał rozmachu. Przekonał mnie do siebie. I duet z dziećmi jako całość dostaje ode mnie maksymalną notę: 10/10. "Flowers of the earth", "We coud've been anything that we wanted to be and its not to late to change", "We could be the best at bein' good guys." Brzmi magicznie na tle tych wszystkich słodkich dzieciaków. Świetna chemia między Robem a nimi, jak między nim a Miss Piggy. Może powiedzmy, że Rob ma uniwersalną chemię. ;) Po prostu stylowo, magicznie, jak cały koncert.
Soda Pop Cóż za widowiskowe wykonanie. Ujęcia, tancerze, wejścia Roba, wszystko świetnie, i całe szczęście nie było Buble. Ciekawe czym to spowodowane, ale dla mnie to wielki plus tego live. Ja to w ogóle nie rozumiem tego szału wokół Buble. Za to wykonanie z czystym sumieniem daję: 9/10
Jako, że doczekałem się "Shine My Shoes" to "Minnie the Moocher" podnoszę do mocnego: 9/10 ;)
I właśnie czas na Shine My Shoes Jak się ucieszyłem z obecności tego utworu live, to tylko ja wiem. ;) A jakie emocjonalne to wykonanie, to dopiero zaskoczenie się u mnie malowało. GENIALNE!!! Entertainer w swoim żywiole i śpiewa piosenkę, w której nareszcie daje nam znać iż jest sobą i czuje z tego powodu dumę. Na przekór wszystkim przeciwnikom. Pokazuje swą klasę i zaangażowanie. Czy dla fana może być coś piękniejszego? Ja sobie nie wyobrażam. Wielki plus dla całego tego koncertu. 10/10
Nawet duet z ojcem zyskał u mnie dzięki temu wydaniu i mogę dać 8/10 za to wykonanie.
Creek Ciekawe, wciągające. 9/10
Aint That Kick In The Head Cóż za zaskoczenie. Kolejna sentymentalna podróż. Wiele czasu minęło, a Rob świetnie sobie radzi z tym co kiedyś śpiewał, a nawet dodał pewnego pazura. Brawo!!! 10/10

Awatar użytkownika
Madzik
Max Robviously Robsessed
Max Robviously Robsessed
Posty: 2082
Rejestracja: 12:39, pn, 27.gru 2004
Lokalizacja: all over the place

Postautor: Madzik » 16:20, pn, 30.gru 2013

Dla mnie to wykonanie bije na głowe oryginał :lol:
Robbie Williams Creep (Radiohead Cover)
http://www.youtube.com/watch?v=FVdDFX7RrN0
a Ayda w pierwszym rzędzie i jej słodkie miny są rozczulające ;)

Evelina
Lekka Robsesja
Lekka Robsesja
Posty: 72
Rejestracja: 10:22, pn, 09.lip 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Evelina » 10:11, wt, 31.gru 2013

Też obejrzałam wreszcie cały koncert! Chyba nie za bardzo mogę powiedzieć publicznie w jaki sposób, ale ważne że się udało. W pełni podzielam pozytywne opinie na jego temat. Słucham go praktycznie non-stop :D i tak jak przypuszczałam - wersje live są dla mnie lepsze, ciekawsze niż płytowe. "Puttin`on the Ritz" to świetne intro, duet z Wainwrightem fantastyczny - śmieszny ale mega profesjonalnie zaśpiewany; piosenki śpiewane z dziećmi wyszły faktycznie uroczo (może dlatego, że Robert sam jest takim dużym dzieckiem :lol: ); "soda pop" i "I wanna be like you" - duże zaskoczenie na plus w stosunku do płyty,zgadzam się Jupus - lepiej niech Rob śpiewa to sam; duet z Lily - taki sobie jak dla mnie, za to z ojcem bardzo mi się podobał. "Go gentle" i "If I only had a brain" - lirycznie i klimatycznie, tak jak lubię :) "Shine my shoes" - świetnie, brakowało tego w pierwszej wersji. Wszystkie fragmenty z udziałem muppetów wypadły genialnie i bardzo się cieszę że ktoś wpadł na ten pomysł :) Reszta piosenek doskonale uzupełnia koncert, no może tylko powiem że "supreme" chyba jednak wolę w oryginalnej wersji, ale ogólnie cały koncert - ogromne WOW :D

Jupus5

Postautor: Jupus5 » 01:19, pt, 03.sty 2014

Czy zauważyliście może błędy w montażu Creep? To dość dziwne czemu takie wpadki mają miejsce, ale oczywiście nie umniejsza to genialności wykonania. W ogóle, po obejrzeniu tego koncertu mogę w pełni świadom rzec, iż Rob, magik, wciąż zna zaklęcia do moich emocji. 8) I jeśli komuś zależy żeby się chwalić, to może tym koncertem. Czasem nasz odbiór wykonania może zależeć od nagłośnienia, ją mam tak w przypadku duetu z Lilly. Dzięk Ev za twoje wrażenia. :)

Evelina
Lekka Robsesja
Lekka Robsesja
Posty: 72
Rejestracja: 10:22, pn, 09.lip 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Evelina » 12:39, pt, 03.sty 2014

Tak, właśnie zauważyłam to "niezgranie" obrazu z dźwiękiem. I tak jest też na DVD? Faktycznie, dziwne.
Ja do niedawna sądziłam, że po tylu latach słuchania/oglądania Roba już w miarę dobrze znam jego "pakiet" zachowań scenicznych. A tutaj - najpierw trasa TTC, a potem ten koncert udowodniły mi, że się myliłam. Mimo, że słuchałam tej najnowszej płyty, miałam w pamięci Albert Hall, i mniej więcej wiedziałam czego się spodziewać, to miałam wrażenie, jakbym oglądała Roba po raz pierwszy. Fascynujące przeżycie :)

Jupus5

Postautor: Jupus5 » 18:36, pt, 03.sty 2014

Owszem. :) Ale to nie jedyny wydany koncert, w którym widziałem taki błąd. Takie pocieszenie. ;) I jako ciekawostkę powiem, że menu jest piękne, czarno-białe, z kolorowymi napisami, a w tle leci wykonanie "Aint That Kick In The Head. "
Wracając do tej kwestii "dużego dziecka." Tak, Rob jest "dużym dzieckiem" dlatego też, że może nim być. Osobiście bardzo mu tego zazdroszczę i całe szczęście, że nim jest i ma tą możliwość, bo uwielbiamy go za to. Ja myślałem, że gdy słabł w trakcie 2005 i 2006 roku, to jakieś trwałe zmiany. Trudno było mi uwierzyć, że to coś z czego mógłby się pozbierać. Ten koncert utwierdził mnie w przekonaniu, że się pozbierał. A może nawet się zmieniać. Tak, przyjemne i fascynujące. :)

Awatar użytkownika
Madzik
Max Robviously Robsessed
Max Robviously Robsessed
Posty: 2082
Rejestracja: 12:39, pn, 27.gru 2004
Lokalizacja: all over the place

Postautor: Madzik » 20:05, ndz, 05.sty 2014

Dla niecierpliwych , którzy wciąż czekają na swoje DVD z Palladium lub , dla tych któzy jeszcze nie widzieli, cały koncert z Palladium
http://www.dailymotion.com/video/x189qn ... shortfilms
:zakochany:
Wiadomo,że to w internecie być nie powinno, a jest to relacja zgrana bezposrednio z BBC więc jest krótrza niż to co jest na DVD ale wciąż super ,że jest ;)

Jupus5

Postautor: Jupus5 » 22:15, ndz, 05.sty 2014

Po internecie krąży już wersja zgrana z blu raya. Taka jest prawda. ;)

Awatar użytkownika
...Aguśka...
Max Robviously Robsessed
Max Robviously Robsessed
Posty: 1950
Rejestracja: 15:54, ndz, 20.lis 2005
Lokalizacja: Będzin

Postautor: ...Aguśka... » 13:51, pn, 06.sty 2014

Ja mialam przyjemnośc obejrzeć koncert w sylwestra :) warto było...
Miss Pigi jak zawsze najlepsza.

Bardzo dobry występ, W żadnym razie nie przynudzał, no może z tymi dziećmi to mnie tak się średnio podobało... ale całość to taka dobra z 4 z dużym plusem :lol2:
Obrazek

Awatar użytkownika
Madzik
Max Robviously Robsessed
Max Robviously Robsessed
Posty: 2082
Rejestracja: 12:39, pn, 27.gru 2004
Lokalizacja: all over the place

Postautor: Madzik » 18:06, pn, 06.sty 2014

Ja bym dała 5 z minusem za te dzici ;) i troche przegadane fragmenty z Muppetemi ;) Dla mnie absoluny nb 1 to 'Noone likes a fat popstar", ciężko będzie przebić takie wykonanie w takim stroju i z takim chóem. No zobaczymy co bedzie na trasie... ;)
Świętny występ z ojcem - to mój drugi faworyt no i intro tez mega- tancerze dużo wnoszą. Chcoiaż w Royal Albert ich nie było i Rob sam się bronił swoim głosem to tutaj tancerze bardzo urozmaicili wg mnie występ. Nie żeby sam nie był w stanie, ale bez nich było by 4+ ;)

Jupus5

Postautor: Jupus5 » 19:04, pn, 06.sty 2014

Ja jak nie muszę się czepiać to się nie czepiam. ;) Całość koncertu mi się podobała i tak pozostało. Nie widzę potrzeby porównywać świetnych wykonań tak różnych piosenek. I to w dodatku z płyty, która jako całość mi się podoba. Natomiast sam głos Roba jest tu inaczej nagrany. Wcale nie był wtedy mocniejszy, był po prostu na pierwszym planie. Głośniej w montażu. Przypomnijcie sobie, a zobaczycie, że technika Roba była wówczas nawet słabsza i było mniej spektakularnych momentów. Pewnie praca przy Escapology dodała pewnego pazura.

To samo tyczy się tancerzy. Ich rola była wówczas mniejsza z założenia, bo klimat koncertu był bardziej na poważnie i sentymentalnie. Tutaj postawiono na rozrywkę i widowisko. Ja mógłbym się jedynie czepić tego drugiego duetu z dziećmi, bo jednak ta piosenka była dziecinna, choć miała swój urok. Duetu z ojcem...i to wszystko właściwie. Ale jak sięgam pamięcią, to rozrywka była u mnie tak samo świetna gdy Rob solo wychodził na scenę, jak wówczas gdy wokół skakali tancerze. Soda Pop czy Minnie The Moocher to utwory, które potrzebują tancerzy, by były interesujące. Przy reszcie utworów byli zbędni, dlatego ich zabrakło, ale to moje zdanie. Każdy ma do niego prawo. ;)
Koncert jest dopracowany najlepiej jak można, dlatego jako fan daję maksymalną notę. Nie dało się tego zorganizować lepiej. Natomiast zmontować na pewno. ;)

Jupus5

Postautor: Jupus5 » 15:56, wt, 07.sty 2014

Jestem zadziwiony tym koncertem, że w czasie seansu nie ma żadnej pozycji, którą miałbym ochotę przewijać. A to zdarza się bardzo, bardzo rzadko w przypadku wielu artystów, w tym Roba. ;)


Wróć do „Koncerty”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

cron