Trasa "Close Encounters" 2006

Dyskusje o koncertach Robbiego.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Alida
Super Max Robviously Robsessed
Super Max Robviously Robsessed
Posty: 3434
Rejestracja: 22:26, pn, 22.lis 2004
Lokalizacja: Niemcy
Kontaktowanie:

Postautor: Alida » 11:27, czw, 15.cze 2006

Tracklista z Brukseli:

Radio
Rock dj
Tripping
Monsoon
Sin sin sin
Millennium
Make me pure
Me and my shadow
Strong
Back for good
Advertising space
Place to crash
Come undone
Feel

Let me entertain you
Angels
Kids



a gdzie moja malpka i No regrets - i po co mi tam nudne Milennium- a hope w Buda bedzie inna :wink:
Obrazek
''If God closes the door...he opens the window'';)

Mav

Postautor: Mav » 11:54, czw, 15.cze 2006

No co Ty, Millennium jest boskie 8)

Ja bym wywaliła Rock DJ, Strong, Back For Good i Kids, a w ich miejsce "IC" :) Albo coś niealbumowego...

No i wróciło "PTC", którego nie było w Dublinie!

JoannaD_arc

Postautor: JoannaD_arc » 12:27, czw, 15.cze 2006

Mav pisze:No i wróciło "PTC", którego nie było w Dublinie!


No i cale szczescie Roba!!! Jak tego zabraknie w Buda to mu krzywde zrobie.... :lol: :lol: :lol:

Mav

Postautor: Mav » 12:48, czw, 15.cze 2006

Ja też mu zrobię krzywdę, mimo, że tam nie jadę. Ale w Waszych recenzjach muszę wyczytać jak to tłum przy "PTC" oszalał.... :)

Na pewno to zagra w Budapeszcie, no nie ma wyboru...

Awatar użytkownika
Alida
Super Max Robviously Robsessed
Super Max Robviously Robsessed
Posty: 3434
Rejestracja: 22:26, pn, 22.lis 2004
Lokalizacja: Niemcy
Kontaktowanie:

Postautor: Alida » 19:15, czw, 15.cze 2006

co ciekawsze z Brukseli :wink:

http://www.youtube.com/results?search=R ... rch_videos


a tu Dubai warto zobaczyc :D cale 5. 22min :wink:

http://www.youtube.com/watch?v=DI6EhX1x ... 20Brussels


po reszte z Brukseli zglaszac sie na pm :wink:
Obrazek

''If God closes the door...he opens the window'';)

Mav

Postautor: Mav » 16:56, ndz, 18.cze 2006

10.06.2006

Dublin - recenzja z The Sun

"Robowa katastrofa na koncercie w Dublinie"

Przed popisami kaskaderskimi - Rob śpiewa ku zachwytowi fanów

Robbie Williams zeszłego wieczoru zamierzał podbić Dublin - ale noc otwierająca jego trasę omal nie zakończyła się katastrofą. Podczas finału swojego show piosenkarz miał zostać zwieziony z wysokości około 100 stóp w "gondoli" - ale wszystko poszło źle. Usterka techniczna sprawiła, że Robbie musiał w panice biec spowrotem na scenę, gdy wokół niego wybuchły płomienie. Wyraźnie zszokowany piosenakarz, jeszcze dymiąc, przerwał później koncert, mówiąc, że jego występ był tak okropny, że w ramach przeprosin wróci do Dublina na darmowy kocert. Robbie miał wykonać "Let Me Entertain You" na zamknięcie gigu, kiedy ryzykowna sztuczka kaskaderska się na nim zemściła. Później powiedział tłumowi: Zdradzę wam mały sekret. Gdy byłem na górze miałem tu zjechać w gondoli i to miała być rozrywka na najwyższym poziomie. Ale gdy stojący za tobą facet mówi ci na oczach 70 tysięcy ludzi "To się s***ło", panikujesz. Biały dres okazał się w tej sytuacji nienajlepszym pomysłem. Nie domyślacie się jak bardzo tam spanikowałem. Byliście dużo lepsi ode mnie. Nie byłem dziś dobry, więc wrócę i zrobię to za darmo

Robbie i jego wcześniejsi koledzy z zespołu Take That współzawodniczyli o to kto będzie miał najbardziej spektakularną scenę roku - i aż do ostatnich minut było pewne kto zostanie zwycięzcą.

Piosenakarz - wielbiciel obcych - nazwał swoją trasę "Close Encounters" ("Bliskie spotkania trzeciego stopnia "- przyp. tłum.), dodał do niej muzykę z tego filmu, a wszytko zaczęło się od ognistych efektów specjalnych buchających wokół sceny w Croke Park. Gdy muzyka z filmu brzmiała, na ekranach zaczęło się wsteczne odliczanie i pokazał się napis "Panowie i panie - to nie są ćwiczenia".

Później, na tle dziwnych, egipskich symboli, bohater wieczoru wystrzelił nagle spod zapadni w samym środku tłumu. Ubrany w długi, czarny płaszcz, dżinsy i różowy szalik, Robbie rozpoczął od hitu "Radio", a 78-mio tysięczna widownia oszalała. "Rock DJ" wprawił widownię w jeszcze większy szał, ale po trzecim utworze, "Tripping", Kochany Aniołek potrzebował przerwy na oddech i filiżankę herbaty! Zwracając się do fanów, powiedział: To trwa za długo. Nie wiem jak Mick Jagger to robi. Jestem wykończony

Przeszedł do następnych piosenek z nowego albumu - "Monsoon" (sic! - przyp. tłum.) i najnowszego singla "Sin Sin Sin". Ta ostatnia piosenka nie radzi sobie w zestawieniach ale najwierniejsi fani znali wszytkie słowa. Po "Millennium" do Robbiego na scenie dołączył zaskakujący gość, najlepszy przyjaciel, Jonathan Wilkes. Ten gospodarz programu telewizyjnego podróżuje z Robbiem podczas trasy i tworzą razem duet w klasycznym "Me And My Shadow".

Po tym utworze nastąpiła ulubiona piosenka Take That - "Back For Good" - wykonał ją prawdopodobnie dlatego aby poćwiczyć przed swoim własnym występem - niespodzianką podczas ich trasy. Następnie zaśpiewał "No Regrets" co ukazuje jego uczucia względem byłych towarzyszy.

Szybko opuścił scenę, zanim krzyki fanów przywiodły go na nią spowrotem, aby wykonał finałowe "Let Me Entertain You" i nieudaną próbę kaskaderską.

Awatar użytkownika
Alida
Super Max Robviously Robsessed
Super Max Robviously Robsessed
Posty: 3434
Rejestracja: 22:26, pn, 22.lis 2004
Lokalizacja: Niemcy
Kontaktowanie:

Postautor: Alida » 15:00, czw, 22.cze 2006

Lista z Amsterdamu

Radio
Rock DJ
Tripping
Monsoon
Sin Sin Sin
Love me tender
Millenium
Make me pure
Me and my shadow
Strong
Back for good
Advertising Space
A place to crash
Come Udone
Feel
Let me entertain you
Angels
Kids
Obrazek

''If God closes the door...he opens the window'';)

Awatar użytkownika
ksiolka
Robviously Robsessed
Robviously Robsessed
Posty: 1492
Rejestracja: 15:00, czw, 05.sty 2006
Lokalizacja: z Krakowa:)
Kontaktowanie:

Postautor: ksiolka » 17:39, czw, 22.cze 2006

Alida pisze:Love me tender


To bylo gdzies wczesniej przez Robka spiewane :roll: ? To jest jego piosenka :roll: ? Ma ktoś :roll: ?
www.pajacyk.pl www.polskieserce.pl

My StYlE
is di bom
digi bom di
deng di deng
digi digi

Awatar użytkownika
Kaska
Robviously Robsessed
Robviously Robsessed
Posty: 895
Rejestracja: 03:32, śr, 04.sty 2006
Lokalizacja: Gliwice

Postautor: Kaska » 18:00, czw, 22.cze 2006

To piosenka Elvisa :) Gdzieś czytałam, że to śpiewał ale nie udało mi się dorwać.. :(
Oh Lord! Make me pure... but not yet :)
Cass

Obrazek

Awatar użytkownika
ksiolka
Robviously Robsessed
Robviously Robsessed
Posty: 1492
Rejestracja: 15:00, czw, 05.sty 2006
Lokalizacja: z Krakowa:)
Kontaktowanie:

Postautor: ksiolka » 20:21, czw, 22.cze 2006

własnie tak mi sie z Elvisem kojarzylo.. mialam juz ta melodie w glowie ale nie bylam pewna;)
www.pajacyk.pl www.polskieserce.pl



My StYlE

is di bom

digi bom di

deng di deng

digi digi

Mav

Postautor: Mav » 14:22, wt, 27.cze 2006

Kolejna recenzja z Dublina


Były efekty specjalne, ale to piosenki rozpaliły stadion

Recenzja Neil'a McCormick'a z kocertu Robbiego Williamsa na stadionie Croke Park

Po trzech piosenkach zaśpiewanych na otwarcie swojej letniej trasy na ogromnym stadionie Croke Park w Dublinie, Robbie Wiliams potrzebuje wytchnienia. Nie wiem jak Mick'owi Jagger'owi udaje się to robić - wzdycha - Ja mam 32 lata i jestem wykończony.

Granie na stadionach wymaga prawdopodobnie największych umiejętności w całym showbiznesie i niewielu wykonawców potrafi to robić dobrze. Przedstawienie, ogromna głośność i wielkie gesty muszą zastąpić bardziej subtelne i delikatne muzyczne doznania, a ta mała postać w centrum całego show musi mieć wystarczająco wielkie ego i charyzmę aby ogarnąć tę niezmierzoną przestrzeń pełną napięcia i tysięcy innych postaci, z których większość używa lornetek. Jagger przynajmniej ma wielki zespół, aby to osiągnąć. Williams jest na scenie absolutnie sam.

Ostatnim zespołem grającym na Croke Park byli miejscowi bohaterowie - U2, których głównym atutem jest trafność w projektowaniu poparta postacią "małego-ja" Bono. W stosunku do tego wielkim postępem jest scena karaoke w stylu "brzeg mola" podczas koncertu Williamsa. Zniknęły tancerki i nieciekawe podkłady, pojawiły się ogromne ekrany LED, wyświetlające ironiczne wiadomości, oświetlane neonami boczne sceny, wybiegi, różne poziomy i efekty pirotechniczne, całość zamknięta przez dwa ogromne wyciągi.

Jednak, jakoś, ten techniczny splendor jedynie podreśla pustkę w sercu całego doświadczenia. Nie jest to, co prawda, jeszcze podobne do programu o zwierzętach, ale do lekkiej rozrywki w sobotni wieczór z ciepłymi lodami w roli głównej owszem. Jest to medium bez przekazu, show który ledwie aspiruje do tego aby stać się czymś więcej niż sumą połączonych części. Lubieżne uśmieszki, naciągana śmieszność i dziwne deklaracje (Lubię cycki! zapewnia Williams kiedy używa całej technologii jaką ma do dyspozycji aby pokażać wszystkim jakiś przypadkowy dekolt) pomniejszają wartość całego wydarzenia.

To, co on ma, to piosenki: wielkie piosenki, odważne piosenki, działające na emocje piosenki, z perfekcyjnie prostymi melodiami i uczuciami mogącymi trafić do 78 tysięcy ludzi śpiewających je wspólnie z wykonawcą. Gdy Williams i jego fani zatracają się w refrenach piosenek uderzających ogromną tęsknotą i wrażliwością jak "Strong" i "Feel", nagle ma się posmak tego jak naprawdę wielki mógłby on być.

On cały czas, całkowicie, żyje chwilą. Dostarcząc dobrej rozrywki lekką muzyką pop wygląda radośnie jak wiosenny króliczek, ale podczas raniącego jego samego "Come Undone" ogromne ekrany pokazują go bliskiego łez. Jest coś niskończenie zniewalającego w oglądaniu tych skomplikowanych neuroz everymana wygrywanych na olbrzymich ścianach sceny, z kochającą go widownią, wrzeszczącą , gdy wyznaje im "Jestem łotrem, ale jestem waszym synem".

Wielki finał miał zawierać przyprawiający o zawrót głowy zjazd ze szczytu wyciągu, ale przez techniczną usterkę Williams wspina się na górę tylko po to aby zejść na dół, mamrocząc coś o tabletkach na uspokojenie. Radzi sobie z tym, bo prawdziwym punktem kulminacyjnym nie są sztuczki kaskaderskie, ale tłum śpiewający z nim "Angels". Ten właśnie moment ukazuje, że Williams w wieku Jaggera nadal mógłby robić to, co robi, musi tylko nauczyć się ufać swoim piosenkom.



---------------------


Baaaardzo trafnie, bystry facet.

Mav

Postautor: Mav » 17:16, pt, 30.cze 2006

Recenzja fanki z Amsterdamu (była na pierwszym i czwartym kocercie):

He started with radio. With a lot of smoke and fireworks he came from under the stage. then following with rock dj and a place to crash or back for good (he switched those two the next day) He was very alive....and kicking. But i had the intension he was a bit nervous ...only after 3 songs he began to talk to the audience. He talked about football...Holland played that night. And he said we were the best audience...of course...hahaha..along with te scottish...the denish...and the english audience off course. He didn't look to good though...a lote of pimples and he hadn't shaved. But I didn't care...he still looked great to me!! He sang a bit false sometimes....but not very much.
Regretably the sound in the arena was not so great. At the last gig he did in amsterdam the sound was a lot better. Ther show was great...with a lot of fireworks at the end. And the videowalls were allso nice...so you could see him upclose. When he sung Angels...he cried.....so sweet! You just have to see him.....
I'll give you the rest of the tracklist>
4. monsoon
5. sin sin sin
6. millenium
7. make me pure
8. me and my shadow
9. strong
10. back for good (or a place to crash)
11. advertising space
12. tripping
13 come undone
14. feel
extra's: Let me entertain you, Angels, Kids



tłum.:

Zaczął od "Radio". Wśród dymu i ognia wynurzył się spod sceny. Potem zaśpiewał "Rock DJ", "Place To Crash" albo "Back For Good" (zamienił jedną na drugą na drugim koncercie). Był bardzo ożywiony i dynamiczny. Ale miałam wrażenie, że był trochę zdenerowowany... po zaledwie trzech piosenkach zaczął rozmawiać z widownią. Mówił o piłce nożnej. Tego wieczoru grała Holandia. I powiedział, że byliśmy najlepszą widownią... oczywiście... hahaha... tak jak Szkoci, Duńczycy i Anglicy. Nie wyglądał zbyt dobrze. Miał dużo wyprysków i się nie ogolił. Ale co tam... jak dla mnie wyglądał świetnie! Czsem trochę fałszował... ale nie za dużo.
Nistety dźwięk na stadionie nie był zbyt dobry. Podczas ostatniego gigu był dużo lepszy. Show był świetny... z mnóstwem fajerwerków pod koniec. Ściany z ekranami też były fajne... można było zobaczyć go w zbliżeniu. Gdy śpiewał "Angels"... płakał... jak słodko! Po prostu musicie go zobaczyć!

Awatar użytkownika
ammanda
Robviously Robsessed
Robviously Robsessed
Posty: 1136
Rejestracja: 15:08, sob, 02.kwie 2005
Lokalizacja: Gliwice/Wrocław
Kontaktowanie:

Postautor: ammanda » 12:25, ndz, 02.lip 2006

JoannaD_arc pisze:
Mav pisze:No i wróciło "PTC", którego nie było w Dublinie!


No i cale szczescie Roba!!! Jak tego zabraknie w Buda to mu krzywde zrobie.... :lol: :lol: :lol:


Ajka, zróbmy Robowi krzywdę, jak nie zaśpiewa Supreme, prooooszę...
Obrazek
19.07.2006 - Budapest - My First Rob's
Concert - The best day of my life

ajka74

Postautor: ajka74 » 13:18, pn, 03.lip 2006

no ja myślę Ammanda :D
ale zobaczymy ;) może zaśpiewa

kingus

Postautor: kingus » 11:41, śr, 05.lip 2006

a gdzie moje Ghosts ukochane czyżby Rob zapomnial :roll: / :lol:

Awatar użytkownika
Sylver_Star
Max Robviously Robsessed
Max Robviously Robsessed
Posty: 1880
Rejestracja: 16:38, śr, 31.sie 2005
Lokalizacja: Cz-wa
Kontaktowanie:

Postautor: Sylver_Star » 18:23, czw, 13.lip 2006

Kasiu - a dobre te naleśniki? :lol: :wink: :D

Alidko - przydałaby nam sie taka taśma (jak policja ma ) z napisem "robbiewilliams.pl" i kto by szybko dolecial to by zajal miejsce innym :lol: ehhh ah ta moja wyobraznia :lol: :P
Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
trishalle
Robviously Robsessed
Robviously Robsessed
Posty: 590
Rejestracja: 04:21, ndz, 09.sty 2005

Postautor: trishalle » 18:30, czw, 13.lip 2006

sylver nie glupi pomysl z tą taśma :D napisac jeszcze ze to VipTeam i wszystko jasne :D :D :D

sheya

Postautor: sheya » 18:30, czw, 13.lip 2006

Taka taśma z napisame "VIP SECTOR - POLAND" 8) :D A cio, niech wiedzą ile nas jest :lol: Jej, żarty się mnie trzymają :wink: Ale to z radości :twisted:

Awatar użytkownika
Alida
Super Max Robviously Robsessed
Super Max Robviously Robsessed
Posty: 3434
Rejestracja: 22:26, pn, 22.lis 2004
Lokalizacja: Niemcy
Kontaktowanie:

Postautor: Alida » 19:47, czw, 13.lip 2006

zrobiłysmy z Sylver razem liste wszystkich osob z forum plus osoby towarzyszace jadec na koncert tak sie ona przedstawia w razie jakis bledow czy zmian prosimy o pm :wink:

1.Ajka -Budapeszt
2.JoannaD-arc -Budapeszt
3.Alida-Budapeszt
4.Magda76-Budapeszt
5.Beti_h-Budapeszt
6.Magdaa-Budapeszt
7.Monii-Budapeszt
8.Sylver –Budapeszt + 2 osoby towarzyszace nie z forum
9.MoniQuae-Budapeszt
10.Sheya --Budapeszt
11.Marek-Budapeszt
12.Madzik- Hamburg
13.Kaśka -Drezno
14.Kwiatuszek –Drezno
15.Nata-Drezno
15,5 .Dorka - Drezno
16. Justyna (+1 os.nie z forum) -Budapeszt
17. Trishalle (+1 os.nie z forum) -Budapeszt
18 monka (chyba +1 os. nie z forum) -Budapeszt
19 Sinead -Budapeszt
20.Marul (+1 os.nie z forum) -Budapeszt
21. Bart (+1 nie z forum) -Budapeszt
22.Idzik (+1 nie z forum), -Budapeszt
23.Joanna(+2 nie z forum) -Budapeszt
24 .doreeanx -Budapeszt
25 . ammanda
26 .pixie
27 . Kris Krak
Ostatnio zmieniony 20:35, sob, 15.lip 2006 przez Alida, łącznie zmieniany 2 razy.
Obrazek

''If God closes the door...he opens the window'';)

Awatar użytkownika
trishalle
Robviously Robsessed
Robviously Robsessed
Posty: 590
Rejestracja: 04:21, ndz, 09.sty 2005

Postautor: trishalle » 19:54, czw, 13.lip 2006

plus jeszcze okolo 100 osob nie z forum ktore wygraly bilety w roxy fm i 50 w radiu zet :)


Wróć do „Koncerty”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron