|
 |
RUDEBOX
premiera: 23.10.2006
1.Rudebox
2.Viva Life On Mars
3.Lovelight
4.Bongo Bong
5.She's Madonna
6.Keep On
7.Good Doctor
8.The Actor
9.Never Touch This Switch
10.Louise
11.We're The Pet Shop Boys
12.Burslem Normals
13.Kiss Me
14.The 80's
15.The 90's
16.Summertime
17.Dickhead
Płyta nagrana na początku 2006 roku powstała we współpracy z idolami
Robbiego: The Pet Shop Boys, królem ambientu Williamem Orbitem,
pochodzącymi z rodzinnego miasta Williamsa Danny’m Spencerem i Kelvinem
Andrewsem, czyli duetem Soul Mekanik, ikoną disco-house’u Joey’m Negro
oraz nowojorskim DJ’em i legendarnym producentem Markiem Ronsonem.
Na „Rudebox” znajdą się zarówno nowe kompozycje, jak i covery ulubionych
utworów Robbiego z repertuaru tak różnorodnych artystów jak Manu Chao, The
Human League, My Robot Friend, Lewis Taylor czy starego znajomego
Williamsa - Stephena Duffy.
Oto zbiór piosenek, które podsumowują i wyrażają muzyczne fascynacje
Robbiego Williamsa.
Pierwszy singiel z nadchodzącej płyty - utwór „Rudebox”, został
wyprodukowany i napisany wspólnie z Danny’m Spencerem i Kelvinem Andrewsem.
„Rudebox” to pokręcony pop, skażony przez underground”, mówi Andrews. „Po
prostu trzech gości miało niezłą zabawę w studio!”
Oparty na samplu z przełomowego utworu Sly&Robbie ‘Boops (Here To Go)’ i
doprawiony unikalnym zmysłem tekstowym Williamsa, „Rudebox” brzmi jak hit
wzięty wprost z zatłoczonej nowojorskiej ulicy z 1983 roku.
Inne utwory, które usłyszymy na albumie to miedzy innymi ‘Viva Life On
Mars’ – istny hymn kosmiczny mieszający country z funkiem i popem. ‘She’s
Madonna’ - wynik współpracy supergrupy Neil Tennant, Chris Lowe i Robbie
Williams, który składa pełen uwielbienia hołd pierwszej damie
popu.(Panowie stworzyli również razem cover utworu ‘We’re The Pet Shop
Boys’ zespołu My Robot Friend, wcześniej nagrany także przez duet The Pet
Shop Boys.)
Mark Ronson wyprodukował na ‘Rudebox’ cztery utwory, w swoim
charakterystycznym stylu współczesnego soulu wzbogaconego sekcją dętą. ‘Lovelight’,
spektakularny cover niezasłużenie mało znanej piosenku soulowej Lewisa
Taylora, został wyrwany ze swych nastrojowych korzeni R&B i zaśpiewany
przez Robbiego falsetem. To zdecydowanie jeden z najbardziej dynamicznych
wokali artysty do tej pory.
‘Good Doctor’ w hip-hopowej stylistyce to kawałek w klimacie barowego
grania albo ulicznego jam session, opatrzony przewrotnym tekstem. ‘King Of
The Bongo’ odświeża klasyczny przebój muzyki etno Manu Chao w dekadenckim
i rozwiązłym stylu właściwym dla 2006 roku, a ‘Keep On’ to kompozycja z
wyjątkowo tętniącym beatem, funkową gitarą i przesiąknięta duchem
brytyjskiej psychodelii przełomu lat 80-tych i 90-tych.
Zarówno w tym utworze, jak w ‘King Of The Bongo’ wokalnie wspomaga
Robbiego niepowtarzalny wulkan energii, jakim jest Lily Allen.
Przy pracy nad albumem „Rudebox” Robbie spełnił swoje wieloletnie marzenie
o współpracy z legendą ambientu Williamem Orbitem, nagrywając z nim dwa
utwory: ‘Summertime’ oraz emocjonalny i wierny cover utworu ‘Louise’ Human
League.
„Mogą to nazwać ‘dance’ albo ‘electro’, mi się to po prostu podoba!
Zaczęło się jako przygodna fascynacja, ale właśnie tutaj się naprawdę
odnalazłem. Do tej pory bawiłem się tylko w podchody” mówi artysta.
“Właśnie tutaj naprawdę się odnalazłem. To dla mnie właściwy kierunek,
jestem tego pewien. Czułem, że Robbie w dotychczasowej formie już się
wypalił, nie mogłem nagrać kolejnego albumu w stylu podobnym do
poprzednich. Dzięki „Rudebox” otworzyło się przede mną tysiące nowych
drzwi!”
|
|
 |
INTENSIVE CARE
premiera: 24.10.2005
1.Ghosts
2.Tripping
3.Make Me Pure
4.Spread Your Wings
5.Advertising Space
6.Please Don´t Die
7.Your Gay Friend
8.Sin Sin Sin
9.Random Acts Of Kindness
10.The Trouble With Me
11.A place To Crash
12.King Of Bloke and Bird
Płyta ‘Intensive Care’ została nagrana w USA, w
domu Robbiego Williamsa (Hollywood Hills). Jej współautorem jest Stephen
Duffy. Całość powstała w przeciągu dwóch lat. W tym czasie obaj panowie
prowadzili muzyczne eksperymenty, tworząc piosenki, które brzmiały na
przemian jak Gang Of Four, Bloc Party i Kraftwerk, w końcu zdecydowali się
na styl, który najbardziej im odpowiadał.
RECENZJA CGM.PL
Cóż wartościowego (w popowym tego słowa znaczeniu oczywiście)
pozostało nam po kilkudziesięciu boysbandach robiących oszałamiającą
karierę w przeciągu kilku ostatnich lat? Justin Timberlake i Robbie
Williams oczywiście. Ten pierwszy, choć już nazywany następcą Michaela
Jacksona jest dopiero na początku swojej kariery solowej, ten drugi
natomiast ma już mocną pozycję czołowego gwiazdora światowego showbiznesu.
"Intensive Care" tylko umocni tę pozycję.
Na nowej płycie Robbiego jest tyle hitów, że rozgłośnie radiowe i muzyczne
stacje telewizyjne nie zapomną o niej przynajmniej przez półtora roku. I
nie mówię tu o przebojach z chwytliwymi refrenikami bez polotu, ale o
kawałkach znakomicie wyprodukowanych, z dobrymi, często zgryźliwie
humorystycznymi, ale mówiącymi o życiu tekstami.
I tak, poza singlowym "Trippin'", nasz mózg od razu przyswoi balladowy "Make
Me Pure", pełen muzycznych zwrotów "Spread Your Wings", "Your Gay Friend",
wbrew pozorom mówiący o stosunkach heteroseksualnych i chyba najbardziej
przebojowy "Sin Sin Sin". Dorzućmy do tego jeszcze muzyczny autoportret "The
Trouble With Me", najszybszy na płycie "A Place To Crash" i
najspokojniejszy "King Of Bloke And Bird" i okaże się, że osiem na
czternaście numerów na "Intensive Care" zasługuje na zobrazowanie ich
klipami.
Wśród tekstów na nowej płycie Robbiego znalazłem kilka "złotych myśli",
które w ustach Wiliama brzmią naprawdę przekonująco. Pierwszy z nich
powinien dać do myślenia wszystkim mężom, których żony twierdzą, że z
kolegą gejem dogadują się lepiej niż ze swoją wieloletnią przyjaciółką:
"And I'll Be Your Gay Friend / Cus Your Marriage Never Ends / Till We Fuck
And Fight Again / There's A Space Between Us"
drugi zadedykować trzeba grzesznikom, takim jak my:
"Hate The Sin Not The Sinner (…) Just Relax / It's What Jesus Would Do"
Trzeci, wszystkim fanom Williamsa, którzy wielbią go takim, jaki jest
teraz:
"Oh Lord Make Me Pure But Not Yet"
Tego typu tekstowo-muzycznych smaczków jest na płycie dużo więcej.
Zachęcam do zapoznania się z "Intensive Care", bo naprawdę warto!
(za cgm.pl)
|
|
|
 |
GREATEST HITS
premiera: 18.10.2004
1.Old Before I Die
2.Angels
3.Lazy Days
4.Let Me Entertain You
5.Millennium
6.No Regrets
7.Strong
8.She’s The One
9.Rock DJ
10.Kids
11.Supreme
12.Let Love Be Your Energy
13.Eternity
14.The Road To Mandalay
15.Feel
16.Come Undone
17.Sexed Up
18.Radio
19.Misunderstood
Po ośmiu latach oszałamiającej popularności największy showman i duma
Anglii, Robbie Williams, wydaje pierwszy album z kolekcją największych
hitów. Płyta "Greatest Hits" oprócz doskonale już znanych
najpopularniejszych utworów Robbiego, zawiera nowe piosenki - pierwsze od
2 lat.
Robbie Williams aż 16 razy dotarł ze swoimi singlami do angielskich
notowań Top 10. 5 albumów wokalisty było w Anglii numerem #1, a łączna
sprzedaż płyt Robbiego na świecie to 32 miliony egzemplarzy, z czego 17
milionów w samej Anglii. 3 zeszłoroczne sierpniowe koncerty Williamsa w
Knebworth pobiły rekord oglądalności, przyciągając widownię liczącą
375,000 fanów. Robbie Williams aż 13 razy został wyróżniony nagrodami
Brits.
Na trackliście "Greatest Hits" znajdą się utwory z 4 albumów Robbiego,
które dotarły do pierwszych miejsc list sprzedaży - "Life Thru a Lens", "I've
Been Expecting You", "Sing When You're Winning" i "Escapology". Na "Greatest
Hits" usłyszymy między innymi hity takie jak "Let Me Entertain You", "Angels",
znakomity duet z Kylie "Kids" i hit z płyty "Escapology" - "Feel". Album "Greatest
Hits" to również 2 nowe utwory, nagrane specjalnie na tą płytę: "Radio" -
pierwszy singiel i "Misunderstood" – zaplanowany jako drugi utwór,
promujący kompilację "Greatest Hits". "Misunderstood" znajdzie się również
w filmowej drugiej części przygód Bridget Jones "The Edge of Reason" - w
kinach w listopadzie 2004. (za:
traffic-club.pl)
|
|
 |
LIVE SUMMER 2003
premiera: 29.09.2003
1.Let Me Entertain You
2.Let Love Be Your Energy
3.(We Will) Rock You
4.Monsoon
5.Come Undone
6.Me & My Monkey
7.Hot Fudge
8.Mr Bojangles
9.She’s The One
10.Kids
11.Better Man
12.Nan’s Song
13.Feel
14.Angels
Materiał zawarty na albumie "Live Summer 2003"
został zarejestrowany w czasie trzech letnich
wieczorów w Knebworth Park w Wielkiej Brytanii.
Sierpniowe koncerty Robbiego w Knebworth obejrzało aż 375000
ludzi, bijąc tym samym rekord należący wcześniej do OASIS.
Europejskie koncerty Robbiego Williamsa do tej pory
miało okazję zobaczyć ponad 1200000 fanów, a transmisja jednego z
sierpniowych koncertów z Knebworth Park przyciągnęła przed telewizory
ponad 3500000 wielbicieli.
Inna recenzja albumu znajduje się
tutaj.
|
|
|
 |
ESCAPOLOGY
premiera: 18.11.2002
1.How Peculiar
2.Feel
3.Something Beautiful
4.Monsoon
5.Sexed Up
6.Love Somebody
7.Revolution
8.Handsome Man
9.Come Undone
10.Me and My Monkey
11.Song 3
12.Hot Fudge
13.Cursed
14.Nan's Song
15.How Peculiar
16.Tried Love
RECENZJA CGM.PL
Z tego co mówią współpracownicy Robbiego, chciał on
nagrać album mniej dopieszczony niż jego poprzednie wydawnictwa:
"Właściwie to on dyktował, jak mają przebiegać nagrania. Nagrywaliśmy
płytę tak jakby to był koncert. Nie chciał, żeby cokolwiek zbytnio
szlifować. Trzeba mieć dużo odwagi, żeby zdecydować się na coś takiego".
I rzeczywiście nie do końca "czyszczono" wszystkie brudy nagrane pod czas
sesji i to słychać na "Escapology". Już otwierający album "How Peculiar"
brzmi jakby był fragmentem próby gitarowej braci Gallagher.
Nowy album Robbiego trafi raczej do fanów pop-rocka niż do nastolatków
zachwycajacych się dokonaniami boysbandów. I choć może nie świadczy o tym
singlowy "Feel", który jest juz hitem na miarę takich przebojów Williamsa
jak na przykład "Angel" czy "Supreme", to większą część krążka można
niewątpliwe nazwać najdojrzalszą w dorobku Robbiego. A wspominając fakt,
że kilka lat temu Williams był członkiem Take That, trzeba stwierdzić, że
osiągnął już chyba szczyt swoich możliwości. Przynajmniej mi nie musi już
niczego udowadniać.
Po znakomitym "Feel", na pewno warto zwrócić uwagę na "Love Somebody"
napisany przez duet Williams - Chambers (wieloletni współpracownik RW). To
moim zdaniem najlepszy kawałek na "Escapology". I jeśli tylko zostanie
wybrany na następny kawałek promujący album, to bez wątpienia przysporzy
Robbiemu wielu nowych fanów.
Kolejną znakomitą propozycją na "Escapology" jest kawałek "Revolution".
Obok Williamsa w utworze usłyszymy Rose Stone, śpiewająca do tej pory w
chórkach między innymi u The Black Crowes czy Helen Baylor. Jest to jedyna
kompozycja, którą Robbie zaśpiewał w duecie. A miarą dojrzałości tego
artysty może być fakt, że nie zaprosił do niej na przykład Kylie Minogue,
tylko postawił na wokal nie do końca popularnej piosenkarki, będącej z
reguły w cieniu gwiazd, z którymi nagrywa...Jedno jest pewne, był to
bardzo dobry wybór.
Bardzo dobre wrażenie robi także ponad siedmiominutowy "Me And My Monkey".
To kolejny kawałek, którym panowie Williams/Chambers po raz kolejny
udowadniają, że mają talent do pisania przebojów.
I takich utworów na "Escapology" jest jeszcze kilka. Jeśli jeszcze ich nie
słyszeliście, to żałujcie.
W obliczu powyższych faktów nie dziwi mnie to, że Robbie na kontrakcie,
który właśnie podpisał z EMI zarobi rekordowe 60-80
milionów funtów. Co więcej panowie z wytwórni Robbiego a pewno nie stracą
na nowej umowie z Williamsem. Po trzech tygodniach sprzedaży, "Escapology"
kupiło już ponad 1.200.000. fanów w Wielkiej Brytanii i 3.500.000 na całym
świecie (bez USA i Japonii). (za:
cgm.pl)
|
|
 |
SWING WHEN YOU'RE WINNING
premiera: 19.11.2001
1.I Will Talk, Hollywood Will Listen
2.Mack The Knife
3.Somethin' Stupid
4.Do Nothing Till You Hear From Me
5.It Was A very Good Year
6.Straighten Up and Fly Right
7.Well Did You Eveah
8.Mr Bojangles
9.One For My Baby
10.Things
11.Ain't that a Kick in the Head
12.They Can't Take That Away From me
13.Have You Met Miss Jones ?
14.Me and my Shadow
15.Beyond The Sea
Niewiele ze współczesnych gwiazd popu miałoby odwagę zmierzyć się z tym
materiałem. Niewiele też wyszłoby z takiej konfrontacji obronną ręką.
Robbie Williams, były członek Take That, na czwartej solowej płycie
przedstawia interpretacje standardów muzyki popularnej lat
pięćdziesiątych. Interpretacje naprawdę świetne - mimo iż jest młodszy od
Sinatry czy Deana Martina o kilka pokoleń, doskonale czuje się w ich
repertuarze. Dodajmy do tego kilka znakomitych duetów (między innymi
piosenkę Somethin' Stupid wykonaną wspólnie z Nicole Kidman), a otrzymamy
jedną z najbardziej przebojowych płyt ostatnich miesięcy.
(za: merlin.pl)
|
|
|
|
 |
SING WHEN YOU'RE WINNING
premiera: 28.08.2000
1.Let Love Be Your Energy
2.Better Man
3.Rock DJ
4.Supreme
5.Kids
6.If It's Hurting You
7.Singing For The Lonely
8.Love Calling Hearth
9.Knutsford City Limits
10.Forever Texas
11.By All Means Necessary
12.The Road To Mandalay
Po hitach takich jak "Angels", "Let Me Entertain You", "Millenium", "No
Regred" czy "Strong" nowa płyta Robbiego nie zachwyca, ale i nie
rozczarowuje. Album nagrany poprawnie. Wszyscy już zapewne znamy singiel
promujący "Sing When You're Winning" - "Rocj DJ" do którego nagrano dość
niesmaczny klip, co zresztą zauważały muzyczne stacje telewizyjne i
puszczają go tylko w niekontrowersyjnym fragmencie. Komentował tego nie
będę, ale z drugiej strony nie ucieszyłbym się gdybym zobaczył go w
całości przy konsumpcji na przykład śniadania. Ale wracając do krążka.
"Rock DJ" już w pewnym sensie stał się przebojem. Moim zdaniem na to miano
może też w niedalekiej przyszłości zasłużyć kawałek zatytułowany "Kids"
śpiewany zresztą w duecie z koleżanką z tej samej wytwórni - powracającej
po latach - Kylie Minogue. Na uwagę zasługuję także "Forever Texas", z
tych szybszych utworów. Atmosferę niejednego jesiennego wieczora rozgrzeją
zapewne balladki "Better Man" czy "Love Calling Earth". Dziwnie znajomo
brzmi czwarty kawałek na płytce - "Supreme", jak jednak podpowiada mi
starszy kolega siedzący obok ma on rzeczywiście coś co już kiedyś słyszał,
coś jakby z "Tragedy" Bee Gees. Jak więc widać każdy znajdzie tu coś dla
siebie. O "Sing When You're Winning" można powiedzieć, że jest tworem
popowo - rockowym, a raczej tworem miejscami bardzo popowym, a miejscami
bardzo rockowym. Niegrzeczny Williams poza śpiewaniem dał "poszaleć swojej
wyobraźni" przy tworzeniu okładki. O ile pierwsza strona nie szokuje, poza
tym że można powiedzieć, iż Robbie chętnie by się sklonował, o tyle z
każdą następną stroną jest coraz ostrzej - a dla wszystkich
zainteresowanych mogę zdradzić, że wokalista ukazuję w skrócie życie
drużyny piłkarskiej, zaczynając od meczu, a kończąc na wspólnej kąpieli w
...szampanie.
(za: cgm.pl)
|
|
|
 |
I'VE BEEN EXPECTING YOU
premiera: 26.10.1998
1.Strong
2.No Regrets
3.Millennium
4.Phoenix From The Flames
5.Win Some Lose Some
6.Grace
7.Jesus In A Camper Van
8.Heaven From Here
9.Karma Killer
10.She's The One
11.Man Machine
12.These Dreams
13.Stand Your Ground
14.Stalker's Day Off
"I've Been Expecting You" stała się prawie natychmiast wielkim przebojem.
Większość materiału została napisana przez Robbiego i Guya Chambersa w
zabójczym wprost tempie na Jamajce. Płyta ukazała się w październiku 1998
roku (największe przeboje z albumu to: "Millenium", "No Regrets", "Strong"
i "She's The One"/"It's Only Us".) W tym samym czasie, najlepsze utwory z
pierwszego i drugiego albumu zostały wydane na pierwszej amerykańskiej
płycie Robbiego - "The Ego Has Landed".
(EMI Music Poland)
|
|
 |
LIFE THRU A LENS
premiera: 29.09.1997
1.Lazy Days
2.Life Thru a Lens
3.Ego a Go Go
4.Angels
5.South Of The Border
6.Old Before I Die
7.One of God's Better People
8.Let Me Entertain You
9.Killing Me
10.Clean
11.Baby Girl Window
+ Hello Sir (ukryty wiersz)
Pierwszy solowy album Robbiego Williamsa ukazał się ponad dwa lata od jego
odejścia z Take That. Po premierze praktycznie został nie zauważony i
bardzo źle się sprzedawał. Przełomem okazało się wydanie piosenki "Angels"
która mianowała album wielokrotną platyną na Wyspach Brytyjskich.
|
|